Offtop czyli temat do spamowania :P

Tematy, nie pasujące tematyką do reszty działów.
Awatar użytkownika
KarolStark
Zloty fan Eurowizji
Zloty fan Eurowizji
Posty: 839
Rejestracja: 2016-05-23, 19:21
Lokalizacja: Mukuchyanowo

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: KarolStark » 2017-04-19, 20:33

OGŁOSZENIE!!!!!

Kochani... w związku ze zbliżającą się Eurowizją w Kijowie zapraszam was na wspólne oglądanie jeszcze raz ESC'16 w Sztokholmie. Jako że zostały 3 tygodnie w każdą sobotę obejrzymy po kolei 1 i 2 półfinał a w ostatnią sobotę przed Kijowem finał.

Rozpiska:

:sweden: 22.04 Eurovision Song Contest 2016 - 1. półfinał
:sweden: 29.04 Eurovision Song Contest 2016 - 2. półfinał
:sweden: 06.05 Eurovision Song Contest 2016 - FINAŁ

:ukraine: 08.05 Słuchamy wszystkich piosenek z ESC'17 :)

Wszystko oglądalibyśmy od godziny 21:00.

ZAPRASZAM WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO WSPÓLNEJ SIESTY Z OKAZJI ESC'17!!!
na zawsze w naszych sercach tomasz chodakoski pogrzep dzis godz. 20.50 masakra taki mlody a wzial nusz i go zabil cep jakis policja w serialu jusz cie szuka draniu! boze muj nawet nie wiem co one czuja w tej chwili a ja to od wczoraj mnie telepie rowno

Awatar użytkownika
Łosoś
Zaciekawiony eurowizja
Zaciekawiony eurowizja
Posty: 102
Rejestracja: 2017-04-08, 14:40

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: Łosoś » 2017-04-19, 20:53

Nie byłoby mozliwości przesunięcia oglądania tegorocznych uczestników o godzinę wczesniej ze względu na szkołę ? :D

Awatar użytkownika
KarolStark
Zloty fan Eurowizji
Zloty fan Eurowizji
Posty: 839
Rejestracja: 2016-05-23, 19:21
Lokalizacja: Mukuchyanowo

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: KarolStark » 2017-04-19, 21:09

Można :)
na zawsze w naszych sercach tomasz chodakoski pogrzep dzis godz. 20.50 masakra taki mlody a wzial nusz i go zabil cep jakis policja w serialu jusz cie szuka draniu! boze muj nawet nie wiem co one czuja w tej chwili a ja to od wczoraj mnie telepie rowno

Awatar użytkownika
igi1202
Zloty fan Eurowizji
Zloty fan Eurowizji
Posty: 800
Rejestracja: 2015-08-20, 21:48
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: igi1202 » 2017-04-19, 21:20

Przecież to się będzie odbywać w sobotę. xD Chyba, że niektórzy studiują/pracują w niedzielę to rozumiem, że 21 może być za późno. ;)
#Lenka (2007 -> zapraszam do głosowania), czyli życie na krawędzi. Wkrótce w kinach.

Obrazek

Awatar użytkownika
LiverFan4
That's my number ONE!
That's my number ONE!
Posty: 4043
Rejestracja: 2011-01-07, 21:40
Kontaktowanie:

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: LiverFan4 » 2017-04-19, 21:39

Łukasz miał na myśli słuchanie piosenek z ESC 2017, które odbędzie się dzień przed 1. półfinałem :)
Obrazek

Awatar użytkownika
igi1202
Zloty fan Eurowizji
Zloty fan Eurowizji
Posty: 800
Rejestracja: 2015-08-20, 21:48
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: igi1202 » 2017-04-20, 10:54

Aaa OK. :P A może byśmy obejrzeli sobie też finał Eurowizji 2005 któregoś dnia? Wszak w zeszłym roku dosyć spontanicznie wszystko wyszło i oglądaliśmy sobie poprzednią Eurowizję, która odbywała się w Sztokholmie (2000). Wg mnie można i teraz tak zrobić. :)
#Lenka (2007 -> zapraszam do głosowania), czyli życie na krawędzi. Wkrótce w kinach.

Obrazek

Awatar użytkownika
LiverFan4
That's my number ONE!
That's my number ONE!
Posty: 4043
Rejestracja: 2011-01-07, 21:40
Kontaktowanie:

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: LiverFan4 » 2017-04-20, 13:16

Ze względu na poziom piosenek, ESC 2005 obejrzałbym nawet chętniej niż 2016 :D Jeżeli znaleźliby się chętni to może któreś dwa piątki po Zagadkach? Nie byłoby chyba problemu.

BTW Wszystkiego najlepszego dla ESCForum. Ma swoje problemy i momentami bywa to różnie, ale 11 lat się już trzyma.
Obrazek

Awatar użytkownika
wojciech
Zaciekawiony eurowizja
Zaciekawiony eurowizja
Posty: 250
Rejestracja: 2013-12-01, 21:04
Lokalizacja: Kraków, woj. małopolskie
Kontaktowanie:

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: wojciech » 2017-05-05, 22:56

Łokieć Moderatora

Odcinek 1
„Wrócim się przez morze”


Ciemności absolutne, które w miarę upływu czasu rozjaśniają się i ukazują zaniedbane pomieszczenie, niby salon przeciętnego M-3 w epoce wczesnego Gierka. Na uchylonych drzwiach do pomieszczenia wisi kartka z napisem „Panel moderacji”. Narratora nie widać wcale.

Miękki głos narratora: Na początku, jak to zwykle bywa, była ciemność. Ciemność jednakże wściekła się po dłuższym czasie i koniec końców przybrała formę strony internetowej z polską domeną. Jak na zawołanie z różnych mrocznych, internetowych zakamarków poczęły wypełzać głodne celebrowania różnorodności bandy wielbicieli pewnej, organizowanej corocznie od 1956 roku, europejskiej imprezy muzycznej. Siłą rozpędu i indywidualnych popędów bezkształtna tłuszcza euromelomanów wytworzyła z siebie coś na kształt nowej cywilizacji, osobnego uniwersum – niekiedy wręcz nazywanego „Edenem dla mas” – w pełni poświęconego sprawie ukochanego kolektywnie festiwalu. Burzliwe były dzieje tej społeczności, spisywane przez rozmaitych…

Z Panelu rozlega się brzdęk upadającego kapsla, a następnie dźwięk uderzenia szyjką butelki o szklankę.

Miękki głos narratora: (nie przerywając) …kronikarzy i użytkowników. Kontrola nad tym mikrokosmosem przechodziła z rąk do rąk, często w nie najjaśniejszych okolicznościach; władcami stawały się zróżnicowane pod względem charakteru, wieku czy stanu posiadania osoby. Zmiany u góry nie pozostawały bez wpływu na nastroje społeczne, wzniecając wybuchy nadziejnej euforii lub zbiorowego niepokoju. Lud tej strony, tak różny w jedności i tak jednolity w różności, miewał całe rzesze ulubieńców – jedni z nich bystrości sokolej, inni wrażliwości szklanego naczynia. Zdarzało się również często, iż tłum, wyniósłszy swego kochanka na eksponowany urząd, następnie gorzko tego żałował…

Stojący w kącie pomieszczenia stary kineskopowy telewizor włącza się. Młoda panienka wyziera z jego ekranu, zachwalając łamaną polszczyzną cudowny jej zdaniem specyfik na porost włosów.

Miękki głos narratora: (tym razem na chwilę zawieszając głos) Ostatnimi czasy, za panowania niedostępnego i hardego władcy Filippidesa, społeczność wielbicieli europejskiego konkursu nawiedziły ciężkie plagi. Nagły cios zburzył dotychczasowy porządek rzeczy i spokój dusz użytkowników. Zdezorientowane dzieciątka idyllicznego systemu obdarzone zostały mimo woli nową, kafeinizowaną formą rządów, co niemal natychmiast wzbudziło pospolite wzburzenie. Na nowo postawione barykady z marszu wstąpili dyżurni bardowie, całą zbiorowość zaś oblał duch opozycyjnej konspiracji. Niedługo potem kawiarniany ustrój zanikł, tłumaczony atakiem wrogich cybermocarstw i zaczął się okres pozornej stabilizacji. Pozornej, bo niewiele później skrzętnie rozwijana przez kilkanaście lat cywilizacja zaniknęła na okres dwóch miesięcy, wywołując lawiny żałoby i monsuny rezygnacji. Pewien ułamek społeczności udał się na uchodźstwo na bezstronne serwery, inni trwale w czerń przyodziani stali w melancholijnym stuporze, mamrocząc jak mantrę słowa „Trzeba walczyć, trzeba kupić”, jeszcze inni zaś z kunsztowną obojętnością położyli na całej sprawie krzyżyk. Wnet pojawiły się plotki, iż tak naprawdę chciwy Filippides ogłosił władcom innych telekrain chęć oddania swego królestwa za rękę księżniczki (niektóre plotki wspominały nawet o rękach dwóch). Generalnie rzecz biorąc, stan rzeczy prezentował się raczej beznadziejnie - do momentu, w którym pstryknięto na nowo włącznik światła.

W drzwiach do Panelu moderacji widać od tyłu głowę przyozdobioną wawrzynowym wieńcem. Wieniec razem z w niego ubranym przemieszcza się do środka pokoju.

Filippides: Pieniądze, pieniążki, pieniążusie…
Głos postaci siedzącej dotychczas w pomieszczeniu, zasłoniętej przez uchylone drzwi: Bądź pozdrowion, o Wielki Nierdzewny!
Filippides: Na wieki wieków, serum.
Głos postaci…: O, Panie…
Filippides: (przerywając mu gwałtownie) W łaskawości swojej my, z łaski złotych polskich władca tegoż imperium na nogach ceramicznych, postanowiliśmy przywrócić ziemie swoje cyfrowe do życia, na korzyść i użytek skarbca koronnego i… poddanych drogich.
Głos postaci…: (wydając dźwięki sugerujące padnięcie rozmówcy do stóp) Ach, Mistrzu, Władco, Cesarzu najmiłościwszy!
Filippides: CICHO BYĆ! NIE PRZERYWAĆ! Nie na darmo wszakże i nie za darmo trud ten ponieść raczyliśmy. Odtąd królestwo nasze stanowić będzie targ i bazar, rynek i kleparz dla kupców wszystkich stron Internetu; a co podatku zapłacą, to nasze – to znaczy, to na chwałę królestwa! I ty majestatowi naszemu w dziele tym pomożesz, interesu doglądniesz, a w ryzach będziesz cały ten motłoch trzymać, mój Gubern…
Głos postaci…: (wpadając w słowo) Hubercie.
Filippides: Nie, nie! Gubernatorze!
Głos postaci…: Łaskawy Pan raczył mieć na myśli – moderatorze?
Filippides: Ach, oczywiście – pamięć koroduje! Jesteśli przy mnie?
Głos postaci…: Ależ jestem, Panie, jestem!
Filippides: (potężnie podniosłym, emocjonalnym tonem) Na Syrenkę przysięgnij!
Głos postaci…: Przysięgam ideałów hegemonii, handlu i hydrauliki nigdy nie zdradzić, a Panu swojemu i władcy lojalnym być po grób, tak mi dopomóż B…oniek.
Filippides: (składając dłonie czubkami palców do siebie) Excellent, znaczy, vvspaniale! Żegnamy cię zatem, uniżony sługo, i czekać dalszych rozkazów każemy. Adieu!
Głos postaci…: Howgh, wodzu!

Wieniec wawrzynowy z Filippidesem pod spodem wychodzą z Panelu. Obraz z powrotem powoli ciemnieje. Z wnętrza pomieszczenia słychać wyraźnie odetchnięcie z ulgą, krótki, histeryczny śmiech i dźwięk opadnięcia na fotel. Telewizor zostaje przełączony z ciągłego nadawania reklam specyfiku kosmetycznego, w trakcie przelatywania po kanałach słyszymy początkowy takt pieśni biesiadnej p.t. „Sto lat”, która szybko ustępuje miejsca głównemu motywowi muzycznemu serii.
Obrazek

Awatar użytkownika
KarolStark
Zloty fan Eurowizji
Zloty fan Eurowizji
Posty: 839
Rejestracja: 2016-05-23, 19:21
Lokalizacja: Mukuchyanowo

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: KarolStark » 2017-05-05, 23:00

sliczna hhistoryjka sis czekam na 2 odcinek
na zawsze w naszych sercach tomasz chodakoski pogrzep dzis godz. 20.50 masakra taki mlody a wzial nusz i go zabil cep jakis policja w serialu jusz cie szuka draniu! boze muj nawet nie wiem co one czuja w tej chwili a ja to od wczoraj mnie telepie rowno

Awatar użytkownika
Skrzeczk
Hard rock hallelujah!
Hard rock hallelujah!
Posty: 391
Rejestracja: 2016-03-20, 18:24
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: Skrzeczk » 2017-05-08, 12:37

Przypominam o trwającym finale Izabeli: http://escmusic.forumpolish.com/t112-izabela-2017#2301 Głosowanie zostanie zakończone jutro o 21 (początek I półfinału). W sobotę przed 15 opublikuję pełne wyniki, a jeszcze o 14 przedstawię je w pokoju na watch2gether. Zapraszam!
Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze
Zabłąkaną łódeczką wśród raf
Kroplą deszczu
Trzciną myślącą wśród traw
Ale jestem

Awatar użytkownika
CzerwonePaznokcie
Hard rock hallelujah!
Hard rock hallelujah!
Posty: 314
Rejestracja: 2014-10-08, 15:50
Lokalizacja: Konin/Szczecin

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: CzerwonePaznokcie » 2017-05-21, 09:52

Eurowizja mnie zainspirowała. Wymyśliłam sobie eurowizyjny challenge. Jak wiecie ESC ma też walor edukacyjny i kulturowy. Postanowiłam więc, że zrobię sobie rok PORTUGALSKI. Będę czytać książki portugalskich autorów, słuchać portugalskiej muzyki i oglądać portugalskie filmy. Myślałam też o nauce portugalskiego (choćby podstaw), ale mam na głowie norweski i niemiecki więc chyba sobie odpuszczę. Mam nadzieję że za rok, w maju kiedy będzie ESC będę wiedzieć więcej o kulturze portugalskiej. Chciałabym też kontynuować taką akcję w następnych latach. Tak więc jeśli wygra np. Bułgaria, będę dowiadywać się więcej o kulturze bułgarskiej. Jeśli ktoś chciałby się przyłączyć albo ma pomysł na jakieś inne zadania związane z Portugalią to dajcie znać.
Obrazek
Kristian, come back, please!! Eurovision needs you!

Awatar użytkownika
wojciech
Zaciekawiony eurowizja
Zaciekawiony eurowizja
Posty: 250
Rejestracja: 2013-12-01, 21:04
Lokalizacja: Kraków, woj. małopolskie
Kontaktowanie:

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: wojciech » 2017-05-22, 22:24

Łokieć Moderatora

Odcinek 2
„Miłość ma smak szturmu”


Znane z poprzedniego odcinka pomieszczenie – Panel moderacji – częściowo zasłonięte przez drzwi. Stojący w kącie telewizor nadaje turniej szachowy. Z wnętrza pomieszczenia rozlegają się dźwięki nerwowego krzątania.

Głos postaci znajdującej się w pomieszczeniu, zasłoniętej przez uchylone drzwi: Goniec na G2, kretynie! GIE – DWA! No nie, nie mogę, co ten palant robi! No, no przesuń, no! Aaa, zmarnowany czas!

Program telewizyjny zostaje zmieniony na muzyczny przy akompaniamencie słowa powszechnie uznawanego za wulgarne. Na korytarzu wiodącym do Panelu słychać kroki. Po chwili przed drzwiami pomieszczenia staje ubrany na niebiesko niewysoki mężczyzna z dużą skórzaną torbą. Mężczyzna puka do rzeczonych drzwi.

Ubrany na niebiesko niewysoki mężczyzna z dużą skórzaną torbą: Poczta - źródło uciech wielu, Poczta - istna złota żyłka, Pocztą do cię mknie przesyłka - otwórz drzwi, obywatelu!

Zza niedomkniętych drzwi słychać rumor. Zaraz potem zostają one otwarte całkowicie i tuż przed tym perspektywa obrazu ulega zmianie. Ubrany na niebiesko niewysoki mężczyzna z dużą skórzaną torbą oraz wąsem widziany jest teraz od przodu, zatem można uważać, iż widać świat oczami postaci znajdującej się w pomieszczeniu.

Głos postaci…: Ach, to pan, panie Listonosz! Co to pan tym razem dla mnie niesie?
Ubrany na niebiesko…, czyli Listonosz: Dzień wam dobry i szczęść Boże! Trudną bywa moja praca, ciężko czasem radzić na to. Moder-, Lok-, Gubern- atorze – nie wiem, jak się do was zwracać! Chyba zwać was będę – Ator!
Głos postaci…, czyli Ator: Panie, nie pajacuj pan – tylko do rzeczy, nie mam czasu na pierdoły.
Listonosz: (sięgając do torby i wyjmując różową kopertę) Pisze pewnie Ta Jedyna, bo w kopercie serce czuję. Więc niniejszym przekazuję przesyłeczkę wprost z sortowni.

Od spodu (niejako od strony widza) pojawia się ręka – wyciągnięta w kierunku Listonosza. Ręka odbiera podaną jej różową kopertę.

Ator: Gdzieś podpisać?
Listonosz: Tutaj – proszę ja Atora – i już znikam jak kamfora.
Ator: (podpisując podsuniętą przez rozmówcę kartkę) Żegnam.

Drzwi zostają natychmiast zamknięte. Powraca widok na korytarz – widać Listonosza ze zdegustowaniem wymalowanym na twarzy.

Listonosz: Ani ze mnie siana stóg, ani wszechwiedzący Bóg, ale zrzucę prawdy złóg, choć płochliwie, nie bez trwóg – nic nie warty złoty róg, kiedy grajek mózgu wróg.

Listonosz odchodzi. Ponownie widzi się z perspektywy Atora. Dokładniej widać wnętrze zajmowanego przez niego pomieszczenia. Naprzeciw drzwi znajduje się okno z widokiem na szary blok z wielkiej płyty. Na środku pokoju stoi drewniane biurko i dwa fotele. Po prawej stronie wzdłuż całej ściany widać potężną meblościankę z rozmaitymi pucharami, bibelotami oraz znaczną ilością kapslowanych butelek z kwasem chlebowym. Na lewo od okna w rogu na niskim stoliku tkwi stary kineskopowy telewizor, który w dalszym ciągu gra nienachalne melodie. Bliżej drzwi wzdłuż ściany lewej znajduje się niepościelony tapczan. Nad nim wisi fotografia przedstawiająca Giewont.
Ator (i obraz widziany wraz z nim) siada na tapczanie. Otwiera trzymaną kopertę, a telewizor rezygnuje z nienachalności na rzecz Dumki na dwa serca w wykonaniu E. Górniak i M. Szcześniaka. Ator wyciąga z koperty pocztówkę.

Ator: (cały czas patrząc – co widać - na front pocztówki przedstawiający ulicę wysadzaną z obu stron drzewami; nabożnie recytując)
Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie
Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.
Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,
Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają.
Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły
Biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły.
A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie,
Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie.
Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie
Jako szczep napłodniejszy w hesperyskim sadzie.

Ator odwraca pocztówkę – widać doskonale odręcznie zapisaną na niej wiadomość.

Treść wiadomości: (poszczególne linijki są wyróżnione zbliżeniem, obraz powoli schodzi w dół)
Mój najdroższy Hetmanie,
Tęsknota do Ciebie odbiera mi sen, apetyt, bystrość oka…


Edyta Górniak za pośrednictwem telewizora apeluje do jej sokoła gromowładnego, by pytał o nią stepów sławnych, pytał tych burzanów wonnych i uwolnił ją.

Treść wiadomości: …dlatego wyrywam się z tych zasieków dla duszy i zmierzam do Ciebie, o miły, jak na skrzydłach. Oczekuj mnie w każdej chwili,

Twoja Wieża.


Mieczysław Szcześniak również przy pomocy starego urządzenia zastanawia się, jakże pytać ma Kozaka. Obraz zbliża się do podpisu na pocztówce, czemu towarzyszy głośny cmok.

Ator: Moja ptaszyno najdroższa…

Ator czyta wiadomość ponownie, i jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze – wydając przy tym z siebie dźwięki sugerujące jego wzruszenie i rozanielenie. Po dłuższej chwili namiętności z kawałkiem papieru przy nastrojowym duecie Górniak i Szcześniaka słychać donośne pukanie do drzwi. Ator, którego oczami się widzi, niechętnie wstaje i podchodzi do wrót. Otwiera je i widzi drobną kobietę w wieku – sądząc z wyglądu – około czterdziestu pięciu lat, ubraną w sukienkę w kwiaty i kuchenny fartuch. Kobieta ma nieprzyjazny wyraz twarzy i wałek do ciasta w ręku.

Ator: (ze złością w głosie) Czego pani znowu chce, pani Marchewkowska?!
Marchewkowska: (równie ogniście) Do ciężkiej cholery, kiedy wreszcie będę miała gaz włączony?! Od tygodnia nie mam gazu w mieszkaniu, panie, pan żeś to obiecał przedwczoraj załatwić i nic! Na czym mam rodzinie gotować, może mi pan powie, na kuchence turystycznej?!
Ator: Pani Marchewkowska, ja już powiedziałem, procedura jest taka, że trzeba najpierw podanie do techników w spółdziel…
Marchewkowska: (przerywając mu i machając wałkiem) Sranie w banie po ścianie! Trzeci dzień pan piszesz ten kretyński papier! Pan jesteś leń, pan jesteś obibok, pan jesteś zło…
Ator: (gwałtownie wchodząc jej w słowo) No no no, tylko nie sło…! Nie życzę sobie takich określeń w moją stronę!

Na korytarzu słychać kroki, ktoś zbliża się do Panelu. Rozjuszona Marchewkowska zręcznie operuje wałkiem do ciasta i gniewnie posykuje.

Marchewkowska: Ale to nie jest koncert życzeń! Ja żądam, żeby pan mi wreszcie ten gaz załatwił, bo inaczej pogadamy!

Obok Marchewkowskiej staje młody, wysoki mężczyzna z długą brodą w szarym płaszczu, okularach i kapeluszu.

Młody, wysoki mężczyzna z długą brodą w szarym płaszczu, okularach i kapeluszu: A dzień dobry pani sąsiadeczce kochanej! Jak zdrówko szanowne?
Marchewkowska: Witam panie Krużewiak, a zdrówko to mi ten o (wskazuje palcem przed siebie, czyli w kierunku Atora, czyli także i widzianego obrazu) psuje całkiem.
Młody, wysoki mężczyzna…, czyli Krużewiak: Ach, właśnie, dzień dobry i panu, panie dozorco! Co z moim ogrzewaniem, załatwione w końcu? Drugi tydzień po domu w płaszczu chodzę!
Ator: Robi się!
Krużewiak: Proszę pana, to mi pan tydzień temu mówił, a efektów nie ma!
Ator: Pismo nabiera mocy urzędowej!

Znów słychać kroki i to nie pojedyncze.

Krużewiak: O tym słyszałem trzy dni temu, a marznę nadal. Proszę przyspieszyć działania.
Ator: Panie, ja mam tyle na głowie, że nie wyrabiam! Przyjdź pan później!

Dźwięk kroków nie ustaje, a nawet się intensyfikuje. Na korytarzu przed drzwiami formuje się tłumek kilkunastu osób. Słychać wiele kordialnych pozdrowień w rodzaju „A witam sąsiadkę”, „Dzień dobry sąsiadowi”, „Szczęść Boże!” itp.. Tłumek jest niespokojny i gwarny.

Marchewkowska: A mój gaz?! Co z moim gazem?!
Krużewiak: Proszę przyspieszyć działania.
Łamiący się, starszy męski głos z tłumu: Znowu cieknie mi z sufitu, Matko Boska, znowu mnie zalali!
Donośny, głęboki bas z tłumu: Jakiś gówniarz znowu mi okno piłką wybił!
Młody kobiecy głos z tłumu: Sąsiad z piętra niżej uporczywie i złośliwie puszcza mi co wieczór live Bułgarii 2009 z balkonu!
Ledwo rozpoznawalny głos z tłumu: A w piwnicy szczury się zalęgły!

Zagniewany tłum coraz bardziej przekrzykuje się; wywrzaskiwane są strzępki słów „gaz”, „szczury”, „zalanie”, „ogrzewanie”, „piłka” czy „Bułgaria”. Nagle obraz zmienia się. Zamiast korytarza przed Panelem widać teraz zwyczajne, pospolite wejście do klatki schodowej wysokiego, dziesięciopiętrowego bloku z wielkiej płyty. Przed wejściem stoi drobniutka staruszka i nakleja na drzwi kartkę. Na kartce napisano odręcznie: „Zaginął kotek maści rudej, wabi się Zysia. Znalazcę proszę o kontakt, mieszkanie numer 6, przewidziana nagroda”. Nagle do wejścia podchodzi szczupła, długowłosa blondynka ubrana w białą bluzkę i spódnicę w wymyślny, geometryczny wzorek. Bluzka na tej pani jest nieco przykrótka i odsłania jej fragment nagiego brzucha. Staruszka siłą rzeczy blokuje przejście, blondynka czyta napis na kartce.

Długowłosa blondynka: Zaginął ko… halo, proszę pani! (stukając staruszkę w ramię)
Staruszka: (odwracając się w jej stronę i zakładając grube okulary) Taaak?
Długowłosa blondynka : (zupełnie nieadekwatnie poirytowanym tonem) Jak ma pani jakiś problem, to proszę to zgłosić prosto do dozorcy, a nie robić dziadostwo po bramach na własną rękę bez wiedzy moderacji! Jak chcemy, jesteśmy w stanie nie takie problemy porządkować, tak szybko - że się nawet pani nie zorientuje kiedy!

Staruszka ze zdziwieniem w oczach odchodzi od drzwi. Blondynka szybkim ruchem zrywa kartkę, otwiera drzwi i wchodzi do środka.

Staruszka: O, święci patroni…

Z powrotem widać korytarz oczami Atora. Ludzie zgromadzeni przed drzwiami krzyczą i machają gniewnie rękoma. Słychać kroki. W tłumie pojawia się długowłosa blondynka, która zbliża się do Panelu.

Ator: (dostrzegłszy kobietę) Ptaszyno moja, ratuj!
Długowłosa blondynka, czyli Ta Jedyna: (głośno, ze złością i pretensją w głosie) Co tu się dzieje, co to ma znaczyć?!

Uwaga tłumu skupia się na Tej Jedynej. To teraz w jej kierunku wykrzykiwane są strzępki słów „gaz”, „szczury”, „zalanie”, „ogrzewanie”, „piłka” czy „Bułgaria”. Ta Jedyna zaczyna wściekle zgrzytać zębami.

Marchewkowska: Gazu od tygodnia nie mam! Na czym mam rodzinie gotować?!
Ta Jedyna: Od czego restauracje? Zjeżdżać stąd!
Krużewiak: Od dwóch tygodni nie działa mi ogrzewanie w domu! Marznę okrutnie!
Ta Jedyna: (przedrzeźniając) Zimno mi, marznę okrutnie! Zniewieściała mimoza! Kozę kupić, drewnem palić, a nie jojczyć pedalsko… precz!
Łamiący się, starszy męski głos z tłumu: Sufit przecieka, zalali mnie!
Ta Jedyna: Pan się cieszy, że ma jakiś sufit nad głową, a nie dupę zawraca. Wiadro postawić i czekać, aż wyschnie. Do widzenia!
Donośny, głęboki bas z tłumu: Okno mam przez gówniarza wybite!
Ta Jedyna: A ja co? Szklarz? Znaleźć gówniarza i porządek z nim zrobić, sio!
Młody kobiecy głos z tłumu: Bułgarię 2009 mi złośliwie sąsiad z piętra niżej co wieczór odtwarza!
Ta Jedyna: Przespać się z nim, to mu przejdzie – won!
Ledwo rozpoznawalny głos z tłumu: Szczury w piwnicy!
Ta Jedyna: To je, psiakrew, goń i łap, jak ci przeszkadzają! (wołając i pokazując palcem na każdego ze zgromadzonych) Pedał, pedał, pedałka, pedałka, pedał… Spieprzać stąd, wszyscy, ale już!

Nikt nie ustosunkowuje się do polecenia Tej Jedynej, wręcz przeciwnie – tłum jeszcze bardziej zezłoszczony tupie i krzyczy wniebogłosy. Nagle Ta Jedyna wydaje z siebie wielki ryk. Ryk niczym lew z czołówki Metro-Goldwyn-Mayer, tyle, że znacznie bardziej przerażająco. Wszyscy uciekają w popłochu. Ator (i widziany obraz) biegnie w kierunku Tej Jedynej.

Ator: Moja gołębico!
Ta Jedyna: Mój skoczku!
Ator: Moja przepiórko!
Ta Jedyna: Mój gończe!
Ator: Mój sokole gromowładny!
Ta Jedyna: (głosem o dziwnym echu, bez otwierania ust – co znaczy – pomyślane) Mój pionku! (normalnym sposobem) Mój królu!

Ator i Ta Jedyna padają sobie w kochające objęcia. Spędzają w nich dłuższą chwilę.

Ta Jedyna: Nareszcie zjednoczeni!
Ator: Wreszcie runął ten mur odległości!

Objęci wchodzą do Panelu, przymykając drzwi. Po przekroczeniu progu zmienia się perspektywa obrazu. Znów widać jedynie nieco uchylone drzwi od frontu i stojący w głębi stary telewizor niezrażenie grający romantyczne przeboje.

Ta Jedyna: Niestety – nie na długo, wolno mi tu bawić zaledwie chwileczkę…

Ta Jedyna wystawia głowę przez szparę, wieszając na klamce kartkę z napisem „Do not disturb / Nie przeszkadzać”.

Ta Jedyna: Ale na to spokojnie wystarczy czasu…

Drzwi zostają dokładnie zamknięte i przez dłuższą chwilę nic nie słychać.

Ator: (dźwięk przygłuszony przez drzwi, mimo to rozbrzmiewający wyjątkowo głośno) A jakie na ciebie straszne rzeczy ta wiedźma Chełmońska spod szóstki wygadywała, rany boskie!

Tuż po tej wypowiedzi rozlega się główny motyw muzyczny serii, kończąc odcinek.
Obrazek

Awatar użytkownika
KarolStark
Zloty fan Eurowizji
Zloty fan Eurowizji
Posty: 839
Rejestracja: 2016-05-23, 19:21
Lokalizacja: Mukuchyanowo

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: KarolStark » 2017-07-06, 15:51

KOCHANI ZAPOWIEDŹ!!!!!!!!!!!!!!

Obrazek
na zawsze w naszych sercach tomasz chodakoski pogrzep dzis godz. 20.50 masakra taki mlody a wzial nusz i go zabil cep jakis policja w serialu jusz cie szuka draniu! boze muj nawet nie wiem co one czuja w tej chwili a ja to od wczoraj mnie telepie rowno

Awatar użytkownika
Dawidwg
Wild Dancer
Wild Dancer
Posty: 571
Rejestracja: 2015-08-19, 12:30

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: Dawidwg » 2017-08-02, 22:22

Jeśli ktoś jest chętny to zapraszamy na serwer minecraftowy (e u r o w i z y j n y), po IP proszę się zgłosić na PW. Gra już kilka osób z forum. :serce:
Obrazek

Awatar użytkownika
Insiles
Rozkrecajacy sie
Rozkrecajacy sie
Posty: 82
Rejestracja: 2017-01-02, 21:46
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Offtop czyli temat do spamowania :P

Postautor: Insiles » 2017-08-05, 00:26

http://wiwibloggs.com/2017/08/03/ingles ... es/194204/ Nie wiem gdzie to dać, także daję tu.
W każdym razie PSOE (Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza) domaga się, żeby piosenki na Eurowizje były po hiszpańsku.
ESC 2017: :poland: :france: :italy: :denmark: :switzerland:
JESC 2016: :ukraine: :russia: :italy: Obrazek :bulgaria:
ESC 2016: :ukraine: :poland: :russia: :france: :hungary:


Wróć do „Off topic”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość